Kolejny proboszcz

W kronice parafialnej w Drawnie jest mała wzmianka: „Następcą ks. Galasa był ks. kanonik Jan Jodłowski. Molestowany przez parafian zraził się do Drawna i po krótkim pobycie przeniósł się do Chłopowa”. Wpis ten niestety nie wystawia dobrego świadectwa ówczesnym parafianom. Zachodzi pytanie czy jest obiektywny, czy wynika raczej z uprzedzenia osoby prowadzącej kronikę ? Tak się złożyło, że trzeci w kolejności proboszcz drawieński jest w Drawnie zupełnie nieznany i do tej pory jego życiorys ograniczał się do krótkiego stwierdzenia, że swego czasu był grekokatolikiem. Niestety, w kronice pomylono imię księdza, gdyż nie był Janem, a Stefanem. Na nieprzeciętność tej postaci zwróciła mi uwagę red. Elżbieta Lipińska, której rodzicom ks. Jodłowski udzielił ślubu. Korekta imienia i wskazówki red. Lipńskiej spowodowały, że z dostępnych źródeł wyłoniła się postać niezwykle ciekawego duchownego.

Życiorys do 1939 r.

Stefan Jodłowski ( Stepan Jadłowśkyj, Степан Ядловський) urodził się 22.05.1901 r. w Szklarach (powiat sanocki, dekanat rymanowski ) w rodzinie Teodora i Anastazji. Miał brata Michała, nauczyciela sanockiego sprzed 1939 r. Po ukończeniu Greckokatolickiego Seminarium Duchownego w Przemyślu został wyświęcony na kapłana 26.06. lub 27.06.) 1926 r. Miejscem jego posługi stała się Łemkowszczyna. Do 1929 r. był też wykładowcą Nowego Testamentu na macierzystym seminarium. Następnie w 1930 r. został zarządcą w Tylawie w pow. krośnieńskim (dekanat dukielski) i w 1932 r. był proboszczem w Puławach w powiecie sanockim (dek. bukowski). 01.05.1934 r. został proboszczem (paroch) parafii w Polanach Surowicznych (pow. Sanock, dek. rymanowski). W tym samym czasie objął funkcję członka Rady (kapituły) Administracji Apostolskiej Łemkowszczyzny. W 1936 r. obok niego Kapitułę stanowili księża: Wołodymyr Ardan, Maksym Durkot, Wołodymyr Mochnackij, Joan Polańskij, Kostiantyn Polańskij, Ołeksandr Prysłupskij i Iwan Tytnar. Kanclerzem Administracji był w tym czasie Joan Polańskij. Ks. Jodłowski pełnił także funkcje egzaminatora prosynodalnego, członka Rady ds. Ochrony Wiary i Obyczajów, cenzora ksiąg religijnych oraz obrońcy związków małżeńskich, sędziego prosynodalnego, Był redaktorem jedynego (wyd.1936 r.) schematyzmu Apostolskiej Administracji Łemkowszczyzny.

Parafia Polany Surowiczne

Według danych z 1931 r. wieś liczyła 103 gospodarstwa i 679 mieszkańców. Kościołem parafialnym była tu cerkiew pod wezwaniem św. Michała Archanioła. Początek powstania parafii datowany jest na 1690 r. Pierwsze zapisy o budowie cerkwi pochodzą z 1728 roku. Cerkiew, wg opisu z 1761 r., była drewniana, z trzema kopułami, pokryta gontem. W nawie miała dwa okrągłe okna, w prezbiterium cztery. Na ścianach wisiało 15 obrazów. Wewnątrz był wspaniały, rzeźbiony chór i carskie wrota. W czasie wojny mieszkańcy wsi wspomagali ruch UPA i byli źle nastawieni do Polaków.


Apostolska Administracja Łemkowszczyzny

W 1934 r. w wyniku sprzeciwu wobec ukrainizacji Łemków powstała na terenie greckokatolickiej diecezji przemyskiej Apostolska Administracja Łemkowszczyzny. Była to samodzielna jednostka organizacyjna, podległa bezpośrednio Stolicy Apostolskiej, miała swego administratora, który choć niezależny, biskupem nie był. Jego siedzibą był Rymanów Zdrój, a później z przerwami Sanok. Obawiając się wzrostu wpływów ukraińskich, co poczytywano jako ryzyko wynarodowienia, dwaj przedwojenni administratorzy AAŁ podjęli działania typowo antyukraińskie i tak: administrator ks. Wasyl Maściuch zakazał liturgicznych śpiewów po ukraińsku, a administrator ks. Jakiw Medwecki zakazał duchownym prenumerowania i czytania czasopism ukraińskich. Nic dziwnego, że taka postawa spowodowała poparcie władz II Rzeczypospolitej dla Łemków. 12.03.1936 r. zmarł nagle ks. dr. W. Masciuch, co poczytywano jako ziemską ingerencję środowiska ukraińskiego. Podczas jego pogrzebu 15.03.1936 r. ks. Jodłowski wygłosił pożegnalną mowę. Ukrainizacji jednak po wybuchu wojny nie zapobieżono. Stało się to za sprawą kolejnego administratora ks. Aleksandra Malinowskiego, który opowiedział się po stronie ukraińskich nacjonalistów. Pod jego „rządami” zaczęto posługiwać się językiem ukraińskim, odnowiono ścisłe kontakty z cerkwią ukraińską. Na obszarze AAŁ działalności mieszkało w 1943 r. około 127 tysięcy greckokatolickich Łemków, oraz 18 tys. prawosławnych. W dniu 24.07. 1944 r., by wobec zbliżania się frontu zachować ciągłość kierowania Administracją, ks. Malinowski powołał trzech wikariuszy generalnych. Sam przeniósł się do Krynicy, która w tym czasie była ważnym ośrodkiem ukraińskiego życia narodowego. Powołani wikariusze mieli zarządzać ternem AAŁ tam, gdzie nie mógł tego robić ks. Malinowski. Wśród powołanych był ks. Stefan Jodłowski, pozostali dwaj to ks. Iwana (Jana) Pidharbija z Olchowca, ks. Andrija (Andrzeja) Złupko z Gładyszowa. Ksiądz Jodłowski, według danych archiwalnych AAŁ, objął tereny po wschodniej stronie frontu. Utworzył kancelarię wikariatu generalnego, która posiadała oryginalne pieczęcie, wydawał przepisywany ręcznie biuletyn informacyjny „Wisti Heneralnoho Wikariatu AAŁ w Polanach Surowicznych”. Podczas operacji dukielsko-preszowskiej na terenie parafii stacjonowała niemiecka 68 Dywizja Piechoty, która atakowana była przez wojska trzech radzieckich korpusów. Zmagania wojenne doprowadziły do zniszczenia wielu budynków należących do Kościoła unickiego Łemkowszczyzny. Zginęli także kapłani ks. Damian Dziama i ks. Mychaił (Michał) Semel. 26 lutego 1945 roku ks. Aleksander Malinowski (ks. O. Małynowśki) przeniósł się z Krynicy do Wróblika Szlacheckiego i zwołał na 20.03.1945 r. kongregację duchowieństwa wschodnich dekanatów AAŁ, w której jako wikariusz generalny wziął udział ks. Jodłowski. Na tym spotkaniu powołano członków nowej kapituły AAŁ, wśród których znalazł się także ksiądz Jodłowki. Miesiąc później ks. Malinowski przeniósł się do Sanoka, przedwojennej siedziby AA.

Wysiedlenia

Dnia 09.09.1944 r. został zawarty Układ pomiędzy Polskim Komitetem Wyzwolenia Narodowego a Rządem Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Rad, dotyczący ewakuacji obywateli polskich z terytorium USRR i ludności ukraińskiej z terytorium Polski. Układ podpisali Edward Osóbka-Morawski i Nikita Chruszczow. Postanowienia wówczas zawarte dały podstawę do wysiedlenia osób narodowości ukraińskiej, białoruskiej, rosyjskiej i rusińskiej z Polski do USRR, oraz przesiedlenia w nowe granice Polski Polaków i Żydów, którzy do 17 września 1939 r. byli obywatelami polskimi. Po zajęciu przez Armię Czerwoną całej Łemkowszczyzny zaczęto w tym regionie realizować ustalenia układu. Mimo że w swej większości Łemkowie byli lojalni wobec władz polskich i nie współdziałali z UPA, to również ich przesiedlenia objęły, co stało się początkiem rozpadu Łemkowszczyzny. Trwał także terror rodzimy np. 20.05.1945 r. UPA za nieposłuszeństwo powiesiło we wsi ks. Jodłowskiego Ukraińca – Wasyla Homyka. Łemkowie na zawsze opuszczali swoje ziemie, niestety – jak się okazało – był to największy exodus tej ludności. Tereny zarządzane przez ks. Jodłowskiego stały się także widownią działalności represyjnej i czysto bandyckiej; w 1945 roku zostali zabici: ks. Petro (Piotr) Andrejczuk z Załuża, ks. Mychajło (Michał) Hajduk z Łubnej, ks. Orest Kałużnjacki z Izdebek, ks. Josyf (Józef) Krysa z Końskiego. Administrator ks. Aleksander Malinowski, obawiając się aresztowania przez NKWD, uciekł przez Czechosłowację do amerykańskiej strefy okupacyjnej. Po jego ucieczce przestała we wrześniu 1945 r. działać kuria AAŁ. W 1946 roku w czasie starć Wojska Polskiego z UPA zginęli: ks. Ołeksander (Aleksander) Malarczyk z Karlikowa, proboszcz z Sieniawy ks. Orest Wenhrynowicz, który został zabity w Komańczy, ks. Wołodymyr (Włodzimierz) Kostyszyn z Woli Niżnej. 24.01. 1946 r. 34 pułk piechoty WP zaatakował oddział UPA w czasie tego starcia zabity został ks. Ołeksander (Aleksander) Malarczyk wraz z żoną, córką i 6-letnią wnuczką.. Żyjący w ciągłym zagrożeniu życia, wikariusz generalny ks. S. Jadłowski wiosną 1946 roku opuścił Łemkowszczyznę i uciekł do Czechosłowacji’ znalazł schronienie na terenie greckokatolickiego biskupstwa w Preszowie, gdzie przez jakiś czas pomagał miejscowym duszpasterzom greckokatolickim. W 1947 r. rozpoczęła się na Łemkowszczyźnie druga faza przesiedleń, tym razem w ramach akcji „Wisła” między 24.04. a 31.06.1947 r. wysiedlono około 35 tys. Łemków. Był to definitywny koniec AAŁ, która formalnie nigdy nie została rozwiązana. Po prostu zabrakło wiernych. Łemkowie walczący o pozostanie na swojej ziemi najczęściej zmieniali obrządek na łaciński.

Proboszcz parafii katolickich

Po 1947 r. powrócił (prawdopodobnie nielegalnie) do Polski i pracował w obrządku łacińskim. W 1948 r. objął parafię w Drawnie. Niestety, nie został tu zaakceptowany i przeniesiono go do parafii w Choszcznie, w której został wikariuszem. Oddelegowano go do Chłopowa (gmina Krzęcin, powiat Choszczno), gdzie stworzył zręby nowej erygowanej w 1951 r. parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa, której został proboszczem. Od 01.10. 1948 r. posługiwał także w Zieleniewie. Często błędnie podawany jest jako pierwszy proboszcz Zieleniewa. Tymczasem został nim dziewięć lat później ks. Feliks Kurczewski. Ks. Jodłowski do Zieleniewa często przychodził z Chłopowa pieszo. Spośród wiernych wsi Pławno i Zieleniewo powołał tu komitet kościelny, którego zadaniem była troska o kościół w Zieleniewie, a także podjęto starania o utworzenie osobnej parafii. Przystąpiono wówczas do adaptacji na plebanię dawnej pastorówki. Dzięki staraniom jego i komitetu powstał tu samodzielny wikariat, a następnie w dniu 24.10.1957 r. parafia. Dał się poznać jako ofiarny kapłan, wiele od siebie wymagający i wspierający innych ludzi. W latach pięćdziesiątych rozpracowywany był przez funkcjonariuszy PUBP. Wspomniana parafia była wówczas bardzo rozległa, więc ksiądz Stefan Jodłowski duże odległości dzielące np. kościoły w Objezierzu, Chłopowie czy Zieleniewie przemierzał pieszo. Do dziś jest serdecznie wspominany przez swoich dawnych parafian, którzy wyraz temu dają np. podczas wypominków związanych ze Świętem Zmarłych. Według wspomnień najstarszych mieszkańców ksiądz Jodłowski w czasie drugiej wojny światowej cudem uniknął śmierci. Był kilkakrotnie wieszany, za każdym razem sznur pękał. Podobno z tego powodu proboszcz z Chłopowa miał kłopoty z głosem. Zmarł w 47. roku kapłaństwa w Państwowym Domu Specjalnym dla Przewlekle Chorych w Trzcińsku-Zdroju. Jego życzeniem było spocząć na cmentarzu w Chłopowie, wśród swoich parafian. W jego dawnej parafii w Polanach Surowicznych zachowały się tylko zdziczałe sady ślady po budynkach (kamienne piwnice), 2 kapliczki i ruiny dzwonnic. Stoją tu dwa drewniane budynki – pozostałości po gospodarującym tu od 1952 r. gospodarstwie PGR w Moszczańcu.

Literatura

  • http://www.odrzechowa.izoo.krakow.pl/lemkowie/polany.html
  • http://pl.wikipedia.org/wiki/Apostolska_Administracja_%C5%81emkowszczyzny
  • http://www.beskid-niski.pl/index.php?pos=/lemkowie/religia/aal http://lemko.org/polish/sprz/04.html
  • http://www.rymanow-zdroj.pl/materialy/tom01_8.pdf
  • http://pl.wikipedia.org/wiki/Stepan_Jad%C5%82ow%C5%9Bkyj http://edu.gazeta.pl/edu/h/Stepan+Jad%C5%82ow%C5%9Bkyj
  • http://www.bajki.reklik.com/S3ZffidFdVx6VWh4ZmN9emd9cktZc3h-fH9nYmF1e310SDdVITMrJX16fnhlZW51aW1ieWw